środa, 22 lipca 2015

[2] Twardy

            Pansy Parkinson wpatrywała się w Dracona badawczym wzrokiem. Po jej minie wiedział, że nie wierzyła mu w ani jedno słowo. Znacznie prościej było okłamać rodziców, znajomych, nauczycieli, niż własnych przyjaciół. Wszystko jest trudniejsze, gdy pozwalasz komuś siebie dobrze poznać.
            — Bujasz, Draco — odparł lekkim tonem Blaise Zabini, rozsiadając się wygodnie na kilku miejscach w ich przedziale w Hogwarts Express.
            — Nie. Zrobię to.
            — Ale musi być inny sposób na uwolnienie go! — Zaprotestowała Pansy, mało co nie zrywając się z siedzenia. Zawsze za bardzo się przejmowała.
            — Po co szukać innego, skoro ten został mi podany jak na tacy? — Draco zadał pytanie retoryczne, chcąc skończyć temat i skierował wzrok na widok za oknem.

            — Chłopak da sobie radę. — Ciche syknięcie wydobywa się z sinych ust Lorda Voldemorta i wszystkie protesty zgromadzonych przy długim stole osób nagle ustają. - Prawda, Draco? - Jego czerwone oczy wbijają przeszywające spojrzenie we mnie.
            — Z pewnością, mój panie — odpowiadam pewnym tonem, a w środku czuję, jak wszystkie moje mięśnie zamieniają się w watę.
            — Ja sama ręczę za Dracona! — dodaje dumnie moja ciotka. — Lord nie mógł lepiej wybrać.
            — Otóż to, Bellatrix. A wiesz, czemu jestem pewny powodzenia chłopca? Bo gdy wypełni zadanie, ja w ramach uznania uwolnię Lucjusza z Azkabanu.
            Moja mama, która zajmuje krzesło obok mojego, nagle przestaje siedzieć nieruchomo i podnosi głowę z nową nadzieją wymalowaną na twarzy. I wtedy już wiem, że to zrobię.

            — Bo ty nie jesteś taki, Draco! My wiemy, że tak naprawdę… że w środku… No powiedź mu, Blaise!
            — Że w środku jesteś małym dzieckiem, które stchórzy. — Zabini uznał, że najlepszym sposobem na oderwanie przyjaciela od męczących myśli jest prowokacja. Na jego twarzy malował się cwaniacki uśmiech.
            — Jeszcze się przekonasz — warknął w odpowiedzi.
            Doprawdy, Draco?, spytał cichy głosik w jego głowie.

            — Dalej, zabij.
            Stoję w towarzystwie "gości" na dworze i celuję różdżką w młodą skuloną na ziemi dziewczynę. Wszyscy tworzymy krąg wokół niej. W oczach każdego widać wstręt. Tylko nie w moich. Ja patrzę na nią z przerażeniem.
            — Draco, to plugawa mugolaczka… — Słyszę głos mojej ciotki przy uchu i przechodzi mnie dreszcz. — Nie zasługuje na to, by żyć. Zabij ją, by udowodnić swoje oddanie Lordowi!
            Zamykam oczy i próbuję się skoncentrować. To tylko jedno zaklęcie, dwa słowa do wypowiedzenia. Przecież dam radę! Przecież Draco Malfoy nie tchórzy.
            — Panie, panie! Znaleźliśmy go! Ukrywał się w Dover. — Ratuje mnie dwójka śmierciożerców, wbiegających na posesję. Z ust Voldemorta wydobywa się syk zadowolenia i w tej samej sekundzie odlatuje, pozostawiając za sobą jedynie ciemnoszarą smugę. Reszta towarzyszy teleportuje się tuż za nim. Nad dziewczyną zostajemy tylko ja, moja matka i mama Blaise'a.
            — Daj mi różdżkę, chłopcze — odzywa się pani Zabini, podchodząc do mnie. Bez namysłu podaję jej przedmiot, a wtedy ona kieruje go na mugolaczkę i wyręcza mnie z kamiennym wyrazem twarzy.
            — Avada Kedavra.

            — Dla mnie to jest jakieś szaleństwo. — Od wspomnień oderwał go rozżalony głos Pansy. Podniosła się z siedzenia i spojrzała na chłopaka z bólem w oczach. — Wybacz, Draco, ale ja nie przyłożę do tego ręki. — Po tych słowach opuściła przedział.
            — Jakby nie rozumiała, że nie mam wyboru… — mruknął pod nosem.
            — Może by zrozumiała, gdybyś zamiast burczeć pojedyncze zdanka, wytłumaczył jej to na spokojnie — zasugerował Blaise i ruszył za Pansy.
            A może w ogóle nie powinien nikomu nic mówić…



38 komentarzy:

  1. Witam! :D
    Na początku ponarzekam! Za krótko! Za mało! Chcę więcej!
    Ciekawe przedstawienie Dracona oraz roli jego przyjaciół. Widać, że chłopak jest w rozsypce i zrobi wszystko, aby uwolnić swojego ojca. Jestem jednak ciekawa czy zdoła pokonać "tchórzliwe dziecko", jak to Zabini ładnie określił. Zaciekawiłaś mnie! Mam pytanie: czy cały blog będzie prowadzony tylko w narracji Dracona? Życzę Ci dużo weny i zapraszam do mnie na 20 rozdział. Jutro pojawi się 21 :*
    http://bring-me-to-life-dramione.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Coś się dzieje, jest fajnie, ale krótko. Rozdział dodany w dość długim odstępie czasu, a taki krótki. Trochę szkoda, ale z drugiej strony muszę przecież uszanowac, że każdy ma też swoje życie.
    Fajnie, że nie zrobiłaś typowej dramionowej Pansy, która się wiesza na Draco, a on ją zlewa tylko przedstawiłaś ją w roli przyjaciółki, to mi się podoba.
    Też się właśnie zastanawiam czy cały blog będzie z perspektywy Draco? To według mnie dużo trudniejsze do napisania niż perspektywa Hermiony, ale może też być o wiele ciekawsze, bo nie ma raczej wielu blogów gdzie jest perspektywa tylko Dracona.

    OdpowiedzUsuń
  3. W pierwszym założeniu narracja miała być prowadzona z perspektyw Draco, Harry'ego i Hermiony, ale nadal myślę nad tym, czy nie zostać przy samym Draconie. To chyba wyjdzie z czasem po prostu. Rozdział jest bardzo krótki, za co przepraszam, ale niestety na razie nie mam warunków, by pozwolić sobie na dłuższy tekst. Mama nadzieję, że rozdział III będzie już obszerniejszy.

    Dziękuję za komentarze :)

    Addie Della Robbia

    OdpowiedzUsuń
  4. No więc po pierwsze trochę krótko.
    Następnie osobiście nie lubię narracji pierwszoosobowej przez co gorzej mi się to czyta, ale to tylko ja, więc tym akurat się nie przejmuj.
    IMO powinnaś zostać przy samym Draco, tak według mnie jest lepiej, ale znowu - moja subiektywna opinia i wiadomo, lepiej żebyś zrobiła po swojemu jakkolwiek by to nie było. To tobie przede wszystkim ma się to podobać.
    Czytać na pewno będę, z komentowaniem gorzej, bo czasu mam mało, ale w miarę możliwości...
    Pozdrawiam i czekam na następny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie mam doświadczenia w trzeciej narracji, wszystkie moje dotychczasowe pomysły pisałam w pierwszej i już z nią się zżyłam. Co do perspektywy - nadal nie podjęłam decyzji.
      Do komentowania bardzo zachęcam, nawet najkrótszego - to daje moc autorom ;)

      Usuń
  5. Poczepiam się, ale delikatnie :) Napisałabym "nie wierzyła mi w ani jedno słowo"; dalej w dialogu, pytanie "Po co?" nie pasuje, bo Pansy mówi tylko, że musi być inny sposób, ale nie każe go mu znaleźć. Dalej masz zmianę czasu, wypowiedź Voldemorta jest w teraźniejszym, a wcześniej było pisane w przeszłym - to zamierzone? Tak wygląda i bardzo mi się podoba :)). "podniosła się z siedzenia z spojrzała" powinno być "i spojrzała". Czepianie utrudnia mi niemożliwość kopiowania, ale to nic ;) Rozdział świetny, choć przyłączę się do reszty: ZA KRÓTKO. Jest to jedna scena właściwie i w momencie gdy czytelnik nabiera ochoty na więcej...bum...koniec :P Co do kreacji postaci, jak na razie, są idealne. Ślizgoni są gotowi na wiele i są dobrymi przyjaciółmi. W tym krótkim fragmencie to widać, za co wielki plus. Mi osobiście podoba się wersja narracji Draco,Hermiona, Harry, ponieważ wtedy ma się lepszy ogląd sytuacji, zna się reakcję i spojrzenie z trzech stron na te same zdarzenie. Narracja przez Draco jest bardzo ciekawa i oryginalna, ale na dłuższą mete może zrobić się niewystarczająca :) Czekam na kolejny rozdział i proszę, żebyś mi dała znać. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za porady, poprawię tekst jak tylko będę na komputerze.
      Z tą zmianą czasu chodzi o to, że akcja właściwa napisana jest w czasie przeszłym, za to czas teraźniejszy to wspomnienia Draco. Taki myk, który mi się spodobał :)
      Rozdział niestety jest krótki, bo całą moją uwagę przez ostatni miesiąc zajęli goście i strona techniczna bloga. Następny rozdział chcę już dać porządniejszy :D

      Usuń
  6. Cześć. c;
    Tak jak obiecałam wszystko nadrobiłam, a że miałam chwilę czasu, to zrobiłam to szybciej niż myślałam.
    W mgnieniu oka przeczytałam prolog i obydwa rozdziały, a teraz czuję niedosyt. :c Pisz proszę dłuższe posty, bo świetnie piszesz i mogłabym to czytać i czytać!
    Co do fabuły - bardzo mnie zaciekawiła. Na pewno nie spotkałam się nigdzie z ff HP, gdzie ktoś opisuje którąś z książek J.K Rowling z perspektywy Dracona.
    Świetnie operujesz opisami, naprawdę. Zwłaszcza wspaniale wychodzi Ci przedstawianie postaci. c; Jakbym czytała o nich w oryginalnej książce.
    Podobał mi się ten moment, kiedy Narcyza próbowała uciekać z Draconem. Jej bezsilność była taka dołująca. Szkoda, że im się nie udało. Pewnie wtedy wszystko potoczyłoby się inaczej. :C
    Ciekawa jestem, czy będziesz to pisać, tak jak było w książce, czy zmienisz jakoś fabułę. Bo na razie chyba wszystko się zgadza z tego, co widzę. :)
    Mogę tylko czekać na ciąg dalszy. ^^
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cóż, czytaj, a się przekonasz :D Ja na pewno nie zdradzę, co knuję! ;)

      Usuń
  7. Hej trafiłam na twojego bloga przypadkiem, ale calkiem przypadł mi do gustu! ;) Jedyne zażalenie, to strasznie krótkie rozdzialy, ale jesli będziesz dodawala je często, to jakos to przezyje..
    Podoba mi się sama koncepcja. Historia widziana oczyma Draco to cos nowego!
    Cóż, z niecierpliwością czekam na nn i zapraszam serdecznie na swojego bloga (takze ff HP): crazy-common-life.blogspot.com
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Zaprosiłaś mnie na swojego bloga, zostawiając komentarz w spamie, więc jestem. Bardzo zaciekawił mnie fakt, że to blog o Draconie. To właśnie dla niego - szczerze mówiąc - w ogóle zainteresowałam się światem Harry'ego Pottera. Ale nie o tym powinnam.
    Miałam nadzieję na coś z rozmachem, staniki latają i te sprawy. Trochę się rozczarowałam. Jeśli mam być szczera, to nie rozumiem. Nic nie rozumiem. Jest zdecydowanie za mało opisów spraw, ponieważ nadal nie mam pewności, co ma zrobić Dracon. Nawiązujesz do zabicia Dumbledore'a? To by się zgadzało, ponieważ gdzieś tam chyba znalazłam coś o nawiązaniu do szóstego tomu.
    Z tego, co pamiętam, Lucjusz wcale nie był w Azkabanie w czasie, który opisujesz. Piszesz, że blog jest oparty na szóstym tomie, jednak zmieniasz tak ważne rzeczy. No chyba, że to ja coś pomyliłam z Malfoy'em seniorem, ale nie wydaje mi się.
    Posty są krótkie, a rozdział drugi wydaje się nieco chaotyczny. Jeśli wziąć twój blog z perspektywy osoby, która tak naprawdę nie orientuje się w świecie Pottera, to nie wiem, czy ogarnęłaby połowę rzeczy. Na przykład, w rozdziale pierwszym - dlaczego uciekają? Wiem, tak, nagle pojawia się Lord Voldemort, ale nie jest to podkreślone tak bardzo, jak powinno. Przynajmniej według mnie.
    Prolog, chociaż czytałam go pięć minut temu, kompletnie umknął w mojej pamięci. Naprawdę, zgubiłam go! Wydaje się nieco dziwny; Dracon Malfoy, wielki arystokrata, który - nazwijmy rzeczy po imieniu - dba głównie o własny tyłek (i za to go kocham w sumie) martwi się Potterem? I kiedy może mu się wydawać, że umiera, mówi, żeby chronili jego odwiecznego wroga? Gubię się.
    Nagłówek jest dziwny. Naprawdę, Draco zupełnie by na nim wystarczył. A ten napis kompletnie nie pasuje. Trochę nie zrozumiałam rozpiski bohaterów, ponieważ to Dracon jest najważniejszy, a znajduję go dopiero w połowie. Nie wiedzieć, dlaczego, najpierw jest Harry, Hermiona i Ron, którzy jeszcze ani razu nie pojawili się w rozdziałach!
    Nie wiem, co dokładnie planujesz - pojawi się wątek Dramione? Szablon na to wskazuje, ale nic więcej, jeśli mam być szczera.
    Błagam, wyrównaj tekst!
    Okej, naprawdę wcisnęłam tu dużo krytyki, może i nie tak bardzo potrzebnej, jednak wiem z doświadczenia, że taki kop w tyłek na początku może zniechęcić (szczególnie do osoby, która pozostawia taki komentarz), ale potem to robi się bardziej sensowne i dostrzegasz te małe rzeczy, które wypadałaby bardziej... dopieścić.
    Nie mówię, że wszystko jest źle, ponieważ tak nie jest. Na pewno gratuluję pomysłu, ponieważ nie znalazłam żadnego bloga, który miałby taki punkt widzenia właśnie w tym okresie "życia" bohaterów.
    Cóż, mam nadzieję, że nie zniechęciłam cię do siebie (aż tak), ponieważ to normalne, że nikt nie jest idealny.

    Chappie.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ależ oczywiście, że Lucjusz był w tym czasie w Azkabanie :) Wiem, bo pisząc, czytam na bieżąco "Księcia Półkrwi". Owszem, jest to szósta część opisywana z perspektywy Draco, lecz dla mnie nadal głównymi bohaterami są Harry, Ron i Hermiona. Nie zapominajmy kto napędza powieść ;) Planuję narrację z perspektyw zarówno Draco jak i Harry'ego i Hermiony, więc tym bardziej są wymienieni jako pierwsi.
    Co do zarzutu nie wyjaśniania wszystkiego po kolei - nie uważasz, że gdybym wyjaśniła wszystko od razu, to potem byłoby nudno? :D I przede wszystkim przewidywanie. Powieści mają to do siebie, że wszystko rozwija się systematycznie i z czasem poznaje się też odpowiedzi na pytania pozostawione wcześniej.
    Nie wiem jeszcze czy to będzie dramione. Draco i Hermiona przeważają na nagłówku, ponieważ to ta dwójka odegra kluczowe role w opowiadaniu. Fan Fiction daje mi możliwość przekształcania fabuły stworzonej przez Rowling i ja będę z tego korzystać ;) Jak bardzo? Jeszcze sama nie wiem, piszę na bieżąco to, co wymyślę i możliwe, że to jak potoczy się akcja zaskoczy także mnie :D
    Co do całego nagłówka - niestety w tym przypadku się z tobą nie zgodzę. Bo sama go stworzyłam, a że uczę się działać na gimpie bardzo krótko, to jestem z niego bardzo dumna :) Tak więc, mi się on podoba, a jak to mówią - "Wolność tomku w swoim domku" i dlatego na razie pozostanie taki :D Może mi być jedynie smutno, że będzie cię on straszył, gdy będziesz mnie odwiedzać ;)
    Nie rozumiem tylko zdania "Błagam, wyrównaj tekst!". Chodzi ci o wyjustowanie tekstu w poście? To dość dziwna prośba o_O Wiesz, chodzi o to, że gdy wchodzę na jakiś blog i nie podoba mi się, że menu jest po prawej, a nie po lewej, to nie każę autorowi przenieść go na lewo. To trochę niegrzeczne, nieprawdaż? Nie układa się komuś bloga tak jak nam się widzi. Taka jest moja opinia w tej sprawie.
    Oczywiście nie zraziłam się do ciebie, w końcu tak naprawdę cię nie znam i jesteś moim czytelnikiem, a każdy czytelnik sprawia mi ogromną radość. Zapraszam cię do śledzenia tej historii, a wkrótce wszystkie nurtujące cię sprawy wyjaśnią się :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Witaj! :)

    Bardzo podoba mi się narracja! (No i sam pan narrator xd) Jest świetna! Ogólnie pomysł pisania z perspektywy Dracona jest bardzo ciekawy! Powiem ci, że chyba mnie wciągnęłaś! Czekam na następny rozdział ;)

    Pozdrawiam
    Swarfiga

    OdpowiedzUsuń
  11. Super piszesz, ale niestety krótkie rozdziały :(.
    Nie wyłapałam żadnych błędów ortograficznych.
    Bardzo dobrze się zapowiada i choć znam szóstą część prawie na pamięć, to czytanie jej z perspektywy Dracona może być interesujące.
    To cóż - czekam na naxta i życzę wytrwania do końca tej opowieści!
    Okej

    OdpowiedzUsuń
  12. Muszę przyznać, że masz na to opowiadanie bardzo ciekawe spojrzenie, szczerze? Wcześniej na takie nie trafiłam, a naczytałam się ich trochę. Duży, duży plus za fabułę, ale serio? Takie krótkie rozdziały?! Nie zgadzam się na to!
    Jak na razie nie mam za wiele do powiedzenia, bo czytałam i oglądałam Potter'a, więc mniej więcej wiem, co będzie dalej, ale z pewnością skuszę się na czytanie :)
    Zostawiłaś swój adres w spamie na moim blogu, więc, hm, zapraszam również do przeczytania mojej historii.

    OdpowiedzUsuń
  13. Dzięki za poinformowanie o nn ;) Bardzo mi się podoba to muszę przyznać. Fanfiction mówisz? Mam nadzieję, że nie będzie się całkowicie zgadzać z oryginałem (część o Harry, Ronie i Hermionie) bo wtedy byłoby nudno. Ogólnie bardzo mi się podoba, zapowiada się obiecująco i duży plus za oryginalność. Piszesz dobrze jednak dołączam się do grupowej skargi na długość rozdziału. Tak ciężko jest czytać tylko kawałek kiedy się chce poczytać więcej :) Życzę weny i zapraszam do siebie :) http://silence-is-the-enemy-jily.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. Jeju, muszę powiedzieć, że bardzo mi się podoba, a to nie często się zdarza jeśli chodzi o opowiadania o Draco! :D
    Miło się czyta. Piszesz ciekawie i składnie. Nie widziałam też żadnych błędów. Prolog to istna miazga. Nie możliwym jest nie wejście w kolejne rozdziały po przeczytaniu.
    Zgadzam się z innymi. Rozdziały powinny być dłuższe! Wyświadczysz nam ogromną przysługę! :D
    Pozdrawiam i czekam na kolejne rozdziały!

    xviii-w.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  15. Kochana,
    Zapraszałaś mnie do siebie i nie żałuję, że zaglądnęłam :) Twój blog jest boski! Jednak rozdziały bardzo krótkie :p Oczywiście musiałam ponarzekać :D
    Rzadko czyta się opowiadania z perspektywy Dracona Malfoy'a, ale Twoje są boskie! Zazdroszczę talentu :D
    Nie mogę doczekać się następnego rozdziału :*
    Pozdrawiam
    Lavender Potter
    http://james-poter.blogujaca.pl

    OdpowiedzUsuń
  16. Komentarz w kilku słowach: rozdział ciekawy, na razie utrzymujesz poziom i z niecierpliwością czekam na ciąg dalszy. :)
    Pozdrawiam i życzę weny! :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Zaciekawiło mnie twoje opowiadanie :)
    Fajnie się czyta. Draco <3 Życzę weny. Nie mogę doczekać się następnego rozdziału.

    OdpowiedzUsuń
  18. Świetny blog!
    Bardzo miło mi się go czytało :) Masz talent i mam nadzieję, że będziesz go rozwijać! Co do bohaterów. Narcyza jak i Draco są bardzo ciekawie wykreowani :) Więc czekam na więcej scen z ich wspólnym udziałem. Widać, że masz pomysł na fabułę i nie pozostawiasz mi nic innego, jak tylko napisać, że nie mogę się doczekać następnego rozdziału! Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ciekawię się zapowiada :) Będę wpadała częściej ;)

    www.pierwszytaki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  20. Bardzo ciekawie się zapowiada ! Czekam na więcej !

    Zapraszam również na moje Potter'owskie opowiadanie ! :)
    www.the-evil-daughter.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  21. Odpowiedzi
    1. Pisze się ;) Postęp możecie obserwować w zakładce "Rozdziały" :)

      Usuń
  22. Witaj.
    NA barkach Dracona wiele ciąży. Mam nadzieję, że chłopak nie pogubi się, chociaż tak naprawdę jest zagubiony. Teraz to od niego wiele zależy, czy poradzi sobie z wykonaniem zadania?
    Pozdrawiam,
    Uzależniona.

    KAKTUS W SERCU.

    OdpowiedzUsuń
  23. Ach, czemu Twoje rozdziały nie są choć odrobinę dłuższe? Czekam na kolejne, bo muszę przyznać, że nigdy nie interesowały mnie opowiadania z Draconem w roli głównej, a tu proszę - jesteś Ty :) Zapraszam na mojego ff, którego akcja toczy się nieco wcześniej... Póki co tylko prolog, szukam czytelników i czekam na szczere opinie! :)

    http://wiecznie-zywi.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  24. Fajny rozdział (choć jak na mój gust za dużo Pansy [nienawidzę jej]), dużo wyjaśnia. Zadanie Dracona... On nie jest taki, by zabić. On nie jest zły, dlatego nie potrafi powiedzieć tych słów. Voldemort wymaga posłuszeństwa, ale nie każdy jest taki, ma taki charakter, by być Smierciożercą. Bellatriks to co innego, ona to nawet by siebie zabiła, gdyby trzeba było. Ale Draco taki nie jest. Pozory mylą... I to dość często.
    Tak więc, bardzo gozdrawiam i życzę weny na kolejne rozdziały!
    W wolnej chwili zapraszam do siebie: http://opowiadania-z-hogwartu.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  25. Trafiłam przypadkiem, ale pozostanę. Draco rozdarty wewnętrznie, ale nie ma się co dziwić. Ludzie oczekują od niego wyrachowania, wywierają na nim zło, a jak widać młody Malfoy nie potrafi zabić. Ciekawa jestem, jak dalej to się potoczy :)
    [http://this-difficult-choice.blogspot.com/]

    OdpowiedzUsuń
  26. Przeczytałam wszystkie rozdziały, wiec czas zostawić komentarz. :) Rozdział bardzo krótki, ale ciekawy, czyta się lekko i przyjemnie. Zastanawiam się, czy wszystko zamierzasz pisać kanonicznie? Prawdę powiedziawszy, wolałabym nie, ale to już Twój blog i Twój wybór.

    Spodobała mi się Twoja Pansy, zdecydowanie nie jest kanoniczna, ale taka jaką lubię, prawdziwa przyjaciółka i po prostu dobry człowiek. Niesamowicie spodobało mi się, że pani Zabini tak pomogła Draco...

    Tytuł bloga, zdaje mi się trochę mylący... Przynajmniej do tej pory mamy pokazaną "ciemną stronę zła", a nie dobra... Ale skoro planujesz pisać również z perspektywy Hermiony i Harry'ego, to może i dobra pokażesz ciemną stronę...

    Liczę na dużo niekanoniczności i dłuższe rozdziały! :D
    Pozdrawiam ;3

    OdpowiedzUsuń
  27. Witam.
    Uwielbiam czytać o losach bohaterów słynnej serii książek "Harry Potter". Muszę powiedzieć/napisać, że masz u mnie ogromnego plusa za tytuł: Ciemna strona dobra, która może przecież okazać się zarówno dobrem jak i złem. To każdy z nas może mieć swój własny pomysł jak zinterpretować ten tytuł.
    Jeśli chodzi o bohaterów to najbardziej lubiłam Severusa. Nie wiem dlaczego, ale chętnie widziałabym go u boku Hermiony Granger. :)
    Prolog - muzyka 30 Seconds To Mars, uwielbiam. Po prostu uwielbiam nie tylko muzykę, głos wokalisty, ale również i tekst. Intrygujący prolog, to trzeba przyznać!
    Rozdział 1 - W tym rozdziale matka Draco jest pokazana jako kobieta, dla której przede wszystkim liczy się uchronić swojego syna, widać jej miłość do niego. Draco staje się mężczyzną, walcznym mężczyzną..
    Rozdział 2 - Draco powienien zrozumieć, że czasem dobrze mieć przyjaciół po swojej stronie. Jednak to on jest położony w trudnej sytuacji..

    Pozdrawiam i zapraszam do siebie,
    Bezwzględne serce

    OdpowiedzUsuń
  28. Kurcze :D wszyscy piszą taaakie długie komentarze, a ja takich nie umiem :( a wracając do tematu :-) kolejny świetny rozdział :-) bardzo podoba mi się styl Twojego opowiadania :-) świetnie piszesz i idealnie dozujesz emocje bohaterów i informacje :-) oby wszystkie rozdziały były tak dobre jak te początkowe :-)

    OdpowiedzUsuń
  29. Podoba mi się, że dzięki Tobie zobaczymy jak dokładnie wyglądała przyjaźń między Pansy i Zabinim.
    To zostało pominięte w kanonie z oczywistych względów. Jestem ciekawa dalszych rozdziałów.
    Lecę dalej

    OdpowiedzUsuń
  30. Czemu tak krótko? :c Na razie mi to nie przeszkadza, bo wiem, że mam przed sobą jeszcze kilka rozdziałów, ale jak już będę na bieżąco, a długość wciąż będzie taka marniutka, to cię chyba zabiję... na razie pozwól jednak że cie pochwalę xD No więc strasznie podoba mi się, w jaki sposób przedstawiasz myśli Dracona, bo widać w tym jego rozdarcie, strach i niepewność. Podoba mi się również, że postacie, które u Rowling były ledwo zarysowane, tutaj będą miały swój świat i można je będzie dokładniej poznać. ^^ Lecę więc czytać dalej!

    OdpowiedzUsuń
  31. Hej,
    czyli co? Draco ma zabić Dumbledors, ale nie chce tego...
    Dużo weny życzę...
    Pozdrawiam serdecznie Basia

    OdpowiedzUsuń
  32. Kurcze, nie łączę faktów, chodziło o dyrektora Hogwartu. Szkoda mi tej mugolki, nigdy nie rozumiałem tego bezsensownego zabijania niemagicznych. Voldemort i jego logika...
    Fajnie przedstawiłaś przyjaciół Malfoya, Pansy wreszcie ma trochę oleju w głowie i widać, że troszczy się o Draco. Zabini typowy luzak, dobrze, że zachował u Ciebie kolor skóry, bo na innych ff często był biały xD
    Akcja się rozwija, idę dalej;)

    PS: Ciekawy szablon, jedynie ta biała czcionka na żółtym tle nie bardzo pasuje, bo męczy oczy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi miło, że podoba Ci się szablon, sama go robiłam :)

      Usuń

Jeśli poświęciłaś/eś swój czas na przeczytanie mojej historii i skomentowanie jej, miej pewność, że odwdzięczę się tym samym na Twoim blogu :)